|
Panowie, ale jak można pisać, że zagraliśmy dobrze?
To znaczy to "dobrze" według Was to czym się objawiało? Że potrafiliśmy przytrzymać piłkę?
A widzieliście, że Standard przez długi czas wcale nie miał ochoty nam jej odbierać?
Że nie straciliśmy bramki? Gdyby Standard zagrał bardziej ofensywnie, a nie skupił się na destrukcji, nie jestem do końca pewien, czy by się nam udało zachować czyste konto...
No to na czym to "dobrze" polega?
Na wymianie 2-3 podań? Ludzie, to my aż tak nisko zjechaliśmy z naszymi oczekiwaniami, że takie rzeczy uważamy za coś niesamowitego?
Przypomnę - odpadliśmy z pucharów, nie oddaliśmy ani jednego celnego strzału na bramkę. A w całym meczu może ze 3 nie wiem, nie pamiętam.
oprócz klepania piłki, na co z resztą Belgowie łaskawie nam pozwalali, że pokazaliśmy nic. A na dodatek złapaliśmy czerwień.
No to ja się pytam, na jakiej podstawie twierdzicie, że Wisła zagrała dobrze?
Na prawdę chcecie się zadowalać przeciętnością?
STANDARD BYŁ DO PRZEJŚCIA!
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|