|
Ja mogę napisać tylko tyle, że nie da się meczu wygrać nie strzelając na bramkę. To samo zrobiła Legia we wczorajszym meczu.
Proszę tylko o nie popadanie w jakiś dziwmy pomroczny optymizm - wyniki były takie a nie inne. Limit szczęścia się wyczerpał. Gra jest taka jak w meczu z KGHM, który jest jednym z najsłabszych w Lidze.
PS:(...)Skąd ta lojalność?
Kamil Kosowski: "To jest lojalność wobec herbu, wobec kibiców, nie wobec właściciela."
"de oppresso liber"
|