westersyl napisał(a):

Nie rozumiem jednego.... gole Dudu Bitona w duzej mierze przedłużyły nam egzystencje w europejskich puchach. Dlczego wpuszcza się gościa jedynie na ostatnie 15 minut...
Dlaczego dwóch defensywnych pomocników biegało z żółtymi kartkami. Już pomijam fakt że Nunez pierwszą kartę dostał za frajerstwo drugą za głupotę.
Mówiło się o tym że obrona może nie wytrzymać... tymczasem to była nasza najlepsza formacja w tym meczu. Strasznie słaby mecz jeśli chodzi o ofensywę, nawet jesli Genkov pomogą w ataku pozycjnym, walczy to szczerze wolałbym mieć Bitona który stoii w miejscu cały mecz i w jeden sytuacji się odnajduje i strzela gola niż to co prezentuje Genkov.
|
Też się nad tym zastanawiam. Nie wiem ja tu dopatruję się jakiejś analogii od Maaskanta też wtedy były okresy, że przywiązanie do zawodników ustawień było nie do ruszenia. Dzisiaj to już nawet Melikson mało co szarżował między piłkarzami Standardu, z Ilievem i z Gargułą też mało co pograł, parę zagrań na pamięć było widać, że takie na pamięć to one do końca nie są. Na chłopski rozum w Liege potrzebowaliśmy bramek, niestety to my musieliśmy gonić wynik i już choćby to przemawiało za wystawieniem Bitona na wyjściową jedenastkę, tu liczył się napastnik skuteczny, styl grał naprawdę drugo- a nawet trzecio- rzędną rolę.