|
Strasznie szkoda niewykorzystanej szansy, ale nie mam Wiślakom nic do zarzucenia. Nie chcę płakać na sędziów, bo ogólnie wszystkie 4 mecze (Wisły i Legii) prowadzili dobrze, ALE:
- wątpliwy karny w 1 meczu, a już na pewno zbyt surowa kara dla Czekaja
- czerwień dla Nuneza (po głupim co prawda zachowaniu) przy pierwszej ku temu okazji, mimo że akcja Belgów w środku boiska i z ustawioną naszą obroną
- brak karnego gdy Genkow się przewrócił w polu karnym (ok - nie powinno być, ale zagrane oscarowo)
W meczu Legii podobnie
- mógł być karny po faulu na Rybusie, ale nie było
- mógł być karny (nawet 2x) po rękach w polu karnym - też nie odgwizdane
- Wolski faulowany na linii pola karnego (która przecież też należy do pola karnego), a sędzia dyktuje tylko rzut wolny
+ dużo innych stykowych sytuacji w obu pojedynkach gwizdanych w większości przeciwko polskim drużynom.
Reasumując - ani Wisła nie była gorsza od Liege, ani Legia od Sportingu. Niestety dla nas sędziowie nigdy nie gwizdną ważnej stykowej sytuacji na naszą korzyść i to moim zdaniem odebrało nam awans. Było blisko dzisiaj dwóch awansów, wyszło jak zwykle.
|