No trudno nie można rozpaczać. Zagraliśmy jak zagraliśmy, Genkov grał jak def. pomocnik szacunek za to, ale nie może tak grać gdy gra sam w ataku a my musimy strzelić.
Brawo dla Jaliensa i Wilka, bo zagrali chyba najlepiej.Wilk tracił, ale walczył i to się liczy, Jaliens o dziwno bez błędnie i spokojnie. Spodziewałem się jakiejś akcji Meliksona z Ilievem, ale się zawiodłem.
Bardziej boję się, że w nast. sezonie możemy nie zagrać w LE patrząc na grę naszych w lidze.
Po sezonie potrzebna jest przebudowa, bo nie można mieć ekipy, która jest złożona z samych obcokrajowców. Walczyli, bo walczyli ale mam wrażenie, że mogli wywalczyć więcej

.