|
To może ja podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami z tego meczu.
Ogólnie rzecz biorąc to tragedii nie ma. Smutno się rozstawać z pucharami ale takie jest życie. Teraz musimy się skupić na lidze i PP. Byłem zdziwiony taktyką Moskala i usposobieniem zawodników do tego meczu. W meczu w Krakowie grając w 10 stłamsiliśmy Standard! Walka do upadłego, ciągły pressing i szybka wymiana piłki. Fajnie się to oglądało. Niestety niewiedzieć czemu dzisiaj wyglądaliśmy jak przestraszone dzieci w pierwszy dzień szkoły. Zero agresywności, wysokiego wyjścia po piłkę, zagrania pressingiem, o szybkiej wymianie piłki nie wspominając. Grając w ten sposób trudno sobie stworzyć okazje do zdobycia bramki. Dodatkowo nie wiem czemu Melikson przez większość meczu grał tak daleko od Ilieva? Garguła jakby zagubiony, chyba nie wiedział co ma grać. Prawda jest taka, że Standard w tym momencie to bardzo słaby zespół. Biorąc pod uwagę dwumecz to zaprezentowaliśmy się lepiej niż oni. Wracając do taktyki Moskala. Nie wiem czemu tak długo czekał ze zmianami? Czemu nie wpuścił wcześniej Bitona? Nie pastwiłbym się nad Nunezem czy Kirmem chodź obu nie cenię zbyt wysoko. Andraż wcale mnie nie zaskoczył, że nie trafił piłki meczowej. Brak mu umiejętności. A Nunez to też nie oszukujmy się nie jest piłkarz na miarę Wisły. Nie wiem czy duet Wilk-Nunez ma zadanie tylko defensywne ale dzisiaj tak to wyglądało. Na plus dzisiaj defensywa. W kilku momentach zmroziło mnie jak Chavez próbował bawić się w wyprowadzanie piłki ale biorąc pod uwagę cały mecz to defensywa grała poprawnie. To tyle na tą chwilę co mi przychodzi do głowy. Ciekaw jestem wypowiedzi trenera i zawodników. Jaka była przyczyna takiej ospałości w ich poczynaniach.
|