|
Większość tego dwumeczu graliśmy w osłabieniu. To też o czymś świadczy. Teoretycznie Standard powinien mieć łatwiej. Bolą te remisy, bo Belgowie gówno pokazali nie piłkę. Człowiek się zawsze łudzi ,że Wisła jakimś ,szczęśliwym trafem , jakaś bramkę trafi. Albo ładny gol Guły, Meliksona czy Ilieva. Albo farfocel Genkova. Za rzadko wpada ta piłka do siatki.
To jest trzeci mecz o punkt i trzeci remis. To jest bardzo zły prognostyk na przyszłość.
|