Dajcie spokój trenerowi. Po meczu to każdy mądry co by zrobił a co nie. A weź jeden z drugim siądź na ławce i poprowadź Wisłę w pucharach. Ciekawe co wam wyjdzie.
1. Standard słaby, ogóry, atakujemy! Jedna kontra, druga kontra, karny. 3:0 w plecy i spierdalać do domu.
2. Gramy spokojnie, mecz na wyjeździe, próbujemy z kontry - wyjdzie wam to co Moskalowi dzisiaj (dokładając ewentualną czerwień Nuneza)
http://kibole.wroclaw.pl/relacja6.html
Innej opcji nie było. Fakt, można było zagrać agresywniej. Ale nie da się przewidzieć czy nie nadzialibyśmy się na kontrę. Bądź co bądź Standard jest technicznie równy, jeśli nie lepszy od nas. Dołożyć cwaniactwo boiskowe i niestety wychodzi na to, że czegoś nam zabrakło do awansu.