|
Patrząc "po szkodzie", trzeba powiedzieć, że asekuracja była zbędna.
Tutaj trzeba cały czas napierać, uderzać, aż pojawi się wyrwa w murze.
Liczenie na jedną sytuację to wpadnięcie na minę, która nazywa się "Kirm". Im dłużej ten zawodnik na boisku tym większa statystyka strat i spalonych.
Żal było patrzeć nie dlatego, że zagrali beznadziejnie i nie mieli szans. Żal było patrzeć, bo Standard spokojnie do pyknięcia.
Czy tylko ja uważam, że Goro powinien czerwień dostać za nadepnięcie na Genkowa?
|