|
Beznadziejny mecz. Przypomniala mi się rywalizacja z Valerengą.
Zal odpaść z tak słabą drużyną jak Standard, która się broniła przez 180 minut ale my dzisiaj równie beznadziejnie. W pierwszej połowie się jeszcze łudziłem, że to asekuracja ale niestety druga niewiele lepsza. Nie wiem czy mieliśmy w nogach ten szalony mecz w Lubinie.
Ten dwumecz przegraliśmy jednak przede wszystkim u siebie.
Jedyny plus to jakieś tam punkciki za dwa remisy - może się kiedyś przydadzą.
|