|
Mimo wszystko jest ten niepokój. Pamiętam jak graliśmy z Anderlechtem i jak dostaliśmy nieźle po du**e. 3-1 to był najmniejszy wymiar kary.
Przedewszystkim nie można się załamać nawet jak pierwsi stracimy bramkę, bo przedewszystkim musimy coś strzelić. Sam jestem ciekaw czy rzucimy sie od początku czy będziemy grać spokojnie z tyłu by na ostatnie 15 minut postawić na jedną kartę.
|