Elefant napisał(a):

|
Mam madzieję, że nie powtórzą wariantu z Zagłębiem, kiedy (oby) bedziemy np prowadzić 1:0.
|
I to jest kluczowa sprawa, bo zarówno z Twente (1-0 do32 min.), jak i z Fulham (0-1 w5 min, ale na 1-1 już 9 min i do 30 min 1-1) było podobnie, nie umiemy bronić dobrego wyniku (Apoel to też pokazał), więc sprawa jest prosta aby był dobry końcowy rezultat to musimy cały czas grać ofensywnie o zwycięstwo, jak na wyjeździe z Odense. Kluczową więc sprawa będzie odciążenie obrony dobra gra def. pomocników Wilka i Nuneza i maksymalnie daleko trzymana piłka od naszej bramki.
_______
No nie wiem , czy masz rację
yogul
W polskiej lidze w meczach wyjazdowych z Amicą w Poznaniu, czy ze Śląskiem we Wrocławiu potrafiliśmy się utrzymywać przy piłce, podobnie było w wygranych meczach LE (wyjątek to mecze w kw. do LM z Litexem wyjazdowy, gdzie graliśmy z kontry, choć w obronie słabo to z dobrym wynikiem końcowym, ale tamten mecz był ogólnie mocno zakręcony, no i z Apoelem u siebie , gdzie nasza gra obronna była bez zarzutu), tak więc wracając do LE z Odense na wyjeździe, jak i w wygranych spotkaniach z Twente i Fulham u siebie utrzymanie się przy piłce oznaczało zwycięstwo. Musimy więc bardziej grać jak drużyny hiszpańskie, a mniej jak włoskie licząc na grę z kontrataku, tak w dużym uproszczeniu uważam.
Jednak niewątpliwie zgadzam się że klasowe drużyny potrafią się utrzymywać przy piłce i kontrolować tempo spotkania, a Barcelona jest tu niezłym przykładem, a i Real tak gra, choć akurat nie z Barcą.