|
Menedżer Patryka , niejaki pan Bolek ,też ma ciepło. Ale wcale go nie żałuję. Już był w ogródku , już witał się z gąską...sic! Już tam oczami wyobraźni wydział scenę jak ,liżąc kostropate paluchy ,liczy te "grube miliony euro" jakie zarobi na Patryku, po EURO2012... A tu zonk. Kara nałożona przez Wisłę jeszcze lepiej smakuje w takich okolicznościach. Hihi... Zauważcie ,że o Patryku już komentatorzy mówią jako piłkarzu w formie "był", "rokował" ,"wydawało się ,że jest utalentowany"... Dla menedżera Patryk w tej chwili jest jak słoik zepsutej fasolki po bretońsku. Nie ma co z nim zrobić bo zysku żadnego nie przyniesie. Przecież nikt normalny za satysfakcjonującą Wisłę Kraków , kwotę jaśnie królewicza Patryka nie kupi. Za grosze to owszem....
|