|
Wczoraj wieczorem napisałem w tym temacie posta, wyrażającego w grzecznym tonie moją opinię w temacie toczącej się tutaj dyskusji o systemie emerytalnym. Od tego czasu zostałem nazwany tutaj:
- "ciemnogrodem"
- "ignorantem, z którym nie można dyskutować"
- "łgarzem"
- "manipulantem"
- "takim tomkiem 100" (w domyśle: osobą, reprezentującą wszystko co najgorsze)
- "osobą żyjącą z systemu".
To jest publiczne forum, służące dyskusji? Żałosne. Ja odpuszczam, nie pozwolę się obrażać. Piszcie sobie tutaj w swoim gronie, budując alternatywną rzeczywistość.
Prawda jest taka, że bez reformy coraz więcej ludzi będzie na emeryturze i społeczeństwo (bo przecież system emerytalny jest społeczny, a nie rządowy) będzie musiało coraz więcej do niego dopłacać. Skąd? Z podniesienia podatków czy składek emerytalnych? Z zwiększenia deficytu i długu publicznego kosztem przyszłych pokoleń? Ja się na to nie zgadzam i jestem za wydłużeniem wieku emerytalnego + likwidacja wszystkich przywilejów emerytalnych (górnicy, księża, rolnicy, sędziowie, prokuratorzy, policja, wojsko + kobiety). Oczywiście do przemyślenia pozostaje kwestia wsparcia na rynku pracy osób w wieku 55+ oraz wzmocnienie służby zdrowia.
Tak jak wspomniałem wyżej więcej już nie piszę w tym temacie. Bawcie się dobrze.
|