Widziały gały co brały. Podpisuje się umowę, to trzeba ją wykonać a nie stroić fochy. Ludzie przecież to jest komiczne tłumaczenie. Większość z nas podpisywała umowy, albo o pracę, albo nawet zwykły abonament na telefon, Internet itd. I co ktoś stwierdził po roku że za dużo płaci, czy paliwo podrożało to musi więcej zarabiać i z tego powodu przsetał płacić abonament, albo poszedł do szefa i postawił mu warunek, że albo renegocjuje umowę, albo będzie stroił fochy? Jak mała dziewczynka, której zabrali lalkę. Podpisywał taki kontrakt niech gra, bo na razie grą nie zasługuje na ponoszenie zarobków. Ze Standardem to była przecież padaka totalna. Gość strzela z połowy boiska, o ile wcześniej piłki nie straci. Z co podnosić te zarobki

Ja bym pensje uciął przez pół a nie podnosił. 30 patyków za stanie na boiska mogąmi dać, umiem kopnąć kilka razy od połowę piłkę. I na pewno nie będę stroił takich fochów. Prawdziwa, dobra komedia jak niektórzy próbują tłumaczyć jego zachowanie.