Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17210
Stary 22.02.2012, 07:41
Na jedno zwróciłem uwagę w tym wywiadzie. Parę razy zadawano pytanie dające możliwość pokajania się. Nie zrobił tego nigdzie. Zawsze było "tak dałem trochę d.... aleeee....". Ciągle szukał usprawiedliwienia dla siebie. Stwierdzenie, że nikt mu nie powiedział, że ma iść do trenera.... Jak się pokłóci z żoną i ją zwyzywa od kurew to też będzie czekał aż mu sąsiad powie że ma przyjść na spotkanie z żoną? Perwersyjnie cieszę tylko z tego, że przyznał to o czym pisałem - największą krzywdę zrobili mu jego "wyznawcy" mówiąc mu że wszystko jest ok. Smutne to. Dodatkowo czy ja wiem, czy drużyna nie istnieje? Może nie istnieje ta drużyna z Patrykiem. Podszedł do niego tylko Chavez - też o czymś świadczy. Chavez ma mentalność pastora kocha cały świat. Inni nie zamierzali się widocznie nagle przekonywać się do Patryka. Jeżeli na boisku widzieliśmy jak bluzgał do Żurawia czy Sobola to co musieli od niego usłyszeć na treningach inni? Więc kto miał do niego podejść?
Ostatnio edytowane przez rafkur : 22.02.2012 o godz. 07:45.
Odpowiedz cytując