wislak68 napisał(a):

Byl bym bardzo ciekaw danych w oparciu o które twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta". Z załączonego cytatu wnioskuje że zupełnie obca jest ci skomplikowana sztuka analizy aktuarialnej i zasad tworzenia rezerw na "oczekiwaną długość życia". Przedłużenie okresu pracy o 2/5 lat (a więc w praktyce skrócenie o ten sam okres czasu okresu wypłacania emerytury) ma dramtyczny wpływ (trudno jest to szacować bez szcegółowych danych ale rząd powinien być kilkunastu/kilkudziesięciu procent)na wielkość rezerwy którą należy tworzyć na przyszłe świadczenia. Skutkiem tego okaże się że ZUS który jest w praktyce bankrutem i żyje z dotacji budżetu (a więc zwiększających deficyt) dysponuje środkami wystarczającycmi na spłatę przyszłych zobowiązań. Skutkiem tego w sposób dramatyczny spadną dotacje do których płacenia zobligowany jest rząd.
Powtorzę jeszcze raz: będę bardzo wdzięczny za materiał na podstawie którego twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta"
|
już spieszę z odpowiedzią:
http://finanse.wnp.pl/wyzszy-wiek-em...977_1_0_0.html
4,5 mld oszczędności do 2015 roku, dobrze pamiętałem
Teraz czas na odpowiedź do Twojego jakże merytorycznego posta. Oczywiście, że spadnie wielkość rezerw (nie rezerw tylko prognoz), ale nie dlatego jak Ty twierdzisz, przez skrócenie okresu wypłacania emerytury, które to założenie jest skrajnie błędne, ponieważ badania, testy oraz wiedza o rynku pracy zachodu dobitnie pokazują, że długość życia będzie wzrastać, przez co dany emeryt będzie na emeryturze tyle samo, a nawet więcej lat niż obecnie. Obalając Twój tok myślenia informuję Cię, że wielkość potrzebnych rezerw na emerytury będzie spadać, nie przez szybszą śmierć emeryta, ale przez jego dłuższe życie zawodowe, które przyczyni się do większej kasy w systemie emerytalnym.
Kocur napisał(a):

Jak już rozmawiamy o budżetach:
oj tam oj tam
|
przydałoby się 3 miliony mieszkań, byłoby taniej na rynku ...
Arapaho napisał(a):

1. rząd poprzez wydłużenie wieku emerytalnego zabierze kolejne miejsca pracy młodym osobom- starsze osboby nie beda miały tak wygórowanych oczekiwań jak młodzi chcący założyc rodzinę -o ile bedą zdolni do pracy .... i tu jest błąd w rozumowaniu drugi:
2. gdzie mgoą pracować osoby po 60 tce? kto je przyjmie? Osoby czesto schorowane, nie wpełni sprawne fizycznie czesto więc na zwolnieniach lekarsich. Kogo wybierzesz będąc szefem firmy - 30/40/50 lataka czy 60 latka? Tylko wtedy jak beda sporo tańsze od 25 /30 latka zdecydujesz się na taki krok. Logika sie kłania a nie słodkie gadanie o odrzucaniu tego typu myślenia bo pojecheś zdrowo, brakuje tylko haseł o kolektywizacji, obszarnictwie i walki z zaplutą reakcją
3. trzecia rzecz - skoro są badania na których sie opierasz że trzeba będzie sprowadzać imigrantów to każdy normalny rząd położyłby terz ogromny nacisk na to żeby ułatwić życie młodym rodzinom, dac im zniżki na kolejne dzieci, ułatwtwienia, tworzyć przedszkola, perspektywy.A co widzimy .NIC.A jeszcze 2 lata temu słuszeliśmy z ust niejednego polityka PO jak to jest wspaniale będąc w Unii Eur. bo Polacy mogą bez problemu wyjeżdzac do pracy w całej Europie,korzystać z ich świadczeń, zakładac tam rodziny. A teraz badania że trzeba nam imigrantów - jak nie widzisz że debile nami rządzą to sorry ale tobie juz nic nie pomoże
4. p.s. Jak uważasz że za 20 lat ludzie będą dłużej żyli przy tym dramatycznym poziomie służby zdrowia to nie wiem na jakim świecei ty żyjesz. Zobacz ilu umiera młodych ludzi na raka czy inne choroby, zawały czy wylewy u 20/30 latków. Patrzysz na statystykę a statystycznie to idąc na spacer z psem to macie po 3 nogi
|
ponumerowałem Twoje przemyłslenia i odpowiadam:
1. w normalnej firmie osoba starsza ma kwalifikacje i doświadczenie przez co zarabia więcej niż golas po studiach.
2. jak wyżej oraz to że w 2040 roku gdy kobieta będzie pracowała do 67 lat to dziś osoba młoda. Wychowana w normalnych warunkach, bez wojen, głodu i brudu.
3. tutaj racja, wydłużenie wieku swoją drogą, a wszystkie usprawnienia i ułatwienia młodym jak najbardziej.
4. tutaj to już popłynąłeś. od 2001 roku do 2010 średni długość życia wzrosła o ponad 3 lata. A służba zdrowia była chyba jeszcze gorsza, prawda?