speedfashion napisał(a):

@ Rafkur
Takie sprowadzenie wszystkiego do absurdu nie jest chyba najlepszą metodą wymiany poglądów. Wydaje mi się, podkreślam WYDAJE, że Basałajowi nie zależało tak bardzo na Małeckim, jak zależałoby mu na innym piłkarzu.
|
Tu się z Tobą zgadzam w 100% co nie zmienia faktu, że Mały sam zapracował na takie a nie inne podejście decydentów. Jest to smutny koniec ( zły dla każdej ze stron) aczkolwiek nie jest zaskakujący. To się musiało tak skończyć. Ten casus został zjeb.... już dawno temu. Małego trzeba było sprzedać w chwili kiedy był w swojej najlepszej formie. Gdzieś tam daleko od pochlebców ( którzy moim zdaniem zrobili mu największą krzywdę tym poklepywaniem po plecach i mówieniem "ty jesteś nasz, ty jesteś najlepszy") prawdopodobnie by się rozwinął i szedł do przodu bo talent miał(ma?). Bez względu na stosunek do Weszło ten ich artykuł na jego temat z chyba 2010 był jednym z najbardziej merytorycznych i prawdziwych artykułów na tematy związane z Wisłą. Aktualnie to są płacze nad rozlanym mlekiem ale Patryk mógł być teraz w zupełnie innym miejscu a my podniecalibyśmy się jego sukcesami gdzieś tam daleko. Niestety stało się jak stało. Ja dalej będę się upierał, że największą krzywdę zrobili mu ci przez niektórych nazywani "wyznawcy Małego".