speedfashion napisał(a):

Odnośnie "wojny" z kibicami:
Basałaj nie przepada za głośnym młynem - co do tego nie mam wątpliwości. Przykład Małeckiego jest więc dla mnie takim prztyczkiem w nos kibiców. Wszak to ulubieniec tych najgorszych.
|
Reasumując Basałaj jest geniuszem i cudotwórcą. Najpierw cudownie spierd... formę Małego ( jeszcze przed kontuzją), później spowodował że Mały zagrał ze Standardem tragicznie, wpłynął na Moskala żeby go zdjął (tu trochę zdupczył bo dość późno Małego zdejmowano), następnie spowodował, że Mały zrobił tak jak zrobił wykazując się całkowitym brakiem abstrakcyjnego myślenia. Same cuda plus geniusz tego, który był w stanie przewidzieć taki rozwój sytuacji.
Bądźmy poważni, większość nie upiera się przy tym, że w naszym klubie wszystko idzie tak jak powinno iść ale to co się wydarzyło jest tylko i wyłącznie pokłosiem niedojrzałości emocjonalnej Patryka.