|
Z jednej strony jestem zadowolony z decyzji klubu z drugiej odczuwam smutek i żal z powodu postawy Małeckiego. Od momentu kiedy zaczął utożsamiaać się z Wisłą bardzo w niego wierzyłem i liczyłem, że dzięki zaangażowaniu poczyni znaczące postępy piłkarskie... Liczyłem, że stanie się kimś pokroju Tottiego w AS Romie, chodź w sumie nie miałbym nic przeciwko jego wyjazdowi np. do West Ham i później powrocie do Wisły (wiemy jakie są realia dzisiejszego futbolu). Niestety Patryk zawiódł przynajmniej mnie na całej linii, od momentu jego pierwszego wybryku wiedziałem, że jest to piłkarz niepokorny i wymagający opieki takiej osoby jak np. Sobolewski 24/7. Niestety Małecki zatrzymał się w pewnym momencie w rozwoju zarówno piłkarskim jak i psychicznym, nie dorósł do wielkiego futbolu (jak na polskie warunki). Jest dużym dzieckiem wymagającym ciągłej opieki. Opnie o Małeckim najlepiej obrazuje wypowiedź o nim Marcina Baszczyńskiego w jednym z magazynów ligowych, wypowiedź zaczynała się od ironicznego śmiechu, który całkowicie zobrazował co Marcin sądzi o postawie Małeckiego - duże nieodpowiedzialne dziecko wymagające stałej opieki. Skoro to sądził dawny "kolega" to co dopiero obecna drużyna? Przypuszczam, że kamień spadł im z serca, bo jak czytam, że Patryk potrafił mieć pretensje do Meliksona z powodu nie odciągania przeciwników przy jego indywidualnej akcji lub dla niego niezrozumiałe jest schodzenie na jego skrzydło - to można ręce załamać. Patryk mógł być kimś więcej, teraz został jedynie kopaczem i żadne tatuaże, oświadczenia i wsparcie najbardziej fanatycznych tego nie zmieni. Pozostało lokować swoje nadzieje w Czekaju, wydaje się bardziej rozsądny i oby piłkarsko też sprostał.
Ostatnio edytowane przez silver03 : 21.02.2012 o godz. 18:26.
|