A mi szkoda Kazia Moskala, bo na pewno sobie niczym na takie traktowanie od Małeckiego nie zasłużył.
Zerknijcie na ten wywiad:
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...ideo,id,t.html
Moskal mówi, że rozmawiał z Małeckim wczoraj, ale on nie potrafił zrobić tego, czego wymagał od niego trener, notabene szanowany przez wszystkich, związany z Wisłą.