|
PS. W sumie co tu dyskutować, Patryk jeszcze wczoraj zgodził się z każdym wymiarem kary, bo wie, że źle się zachował.
"Potrzebowałem czasu, żeby to przemyśleć i dziś przyznaję się do błędu. Przyjmę każdą karę, jaka zostanie na mnie nałożona."
Happy End, klub i zawodnik doszli do porozumienia. Możemy przestać się martwić Patrykiem na kilka kolejnych miesięcy i skupić się na wynikach, które osiąga klub.
|