MichaelMyers napisał(a):

|
Genkov wszedł na zmianę w Londynie, w pierwszym meczu w ogóle nie grał, a wrócił jeszcze przed pierwszym meczem z Fulham, także wszedł na zmianę i nawet strzelił gola Jagiellonii, będąc na boisku razem z Bitonem.Do końca bytu Maaskant stawiał na Bitona, Genkov do podstawowego składu wrócił dopiero w meczu z Widzewem, kiedy trenerem był Moskal.
|
Napisalem w pełni zdrów.
Wrócił na Jagiellonie po czym znowu doznał kontuzji:
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ry_na_tydzien/
Wyleczył się to trudno żeby z marszu wszedł do pierwszego składu (taki Melikson też nie wskoczył od razu a chyba nie twierdzisz, że nie jest zawodnikiem pierwszego wyboru). Potem Moskal przejął zespół i w meczu o życie ze Śląskiem postawił na niego (wtedy też dostał przykaz z góry?). To wiele pokazuje.
MichaelMyers napisał(a):

|
Jeżeli wierzysz, że Moskal ma w klubie tak dużo do powiedzenia, to zapewne podzielasz jego pogląd , że Wisła nie potrzebowała wzmocnień? Wierzysz, że on serio tak uważał?Człowieku, Moskal w Wiśle dostał szansę, którą wziął z pocałowaniem ręki, zrobi i powie wszystko co mu każe góra.Przecież on nawet nie wiedział co ma robić po tym jak Małecki potraktował go jak śmiecia, długo się nie wypowiadał i czekał co zdecyduje szefostwo.
|
A co miał niby zrobić Moskal? Ma przełożonych, którzy są od takich spraw. Przeciez on nie może nałożyć dyskwalifikacji na zawodnika. Pominał go na mecz z Zagłębiem i nic więcej nie mógł zrobić. Chyba że ty masz jakiś pomysł co powinien zrobić?
Teraz mi odpowiedz na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. Skoro Biton jest taki super, a Genkov ble i z nim w ataku jesteśmy dużo słabsi to powiedz mi co nam się bardziej opłaca z perspektywy zarządu (czytaj kasy). Zapłacić troche więcej za Bitona, a jednocześnie pograć dłużej w pucharach (lekką ręką przejście Liege to 600-700 tys euro) i awansować do pucharów na przyszły sezon (ciężko oszacować bo to zależy od wyników) czy "zaoszczędzić" pare groszy, mieć nadzieje, że Biton łaskawie podpisze kontrakt z nami (bo to takie oczywiste nie jest!) i być w tzw. czarnej dupie?