snyrting napisał(a):

To wytłumacz mi proszę jak to jest, że średnio co rok pojawia się u nas problem z krnąbrnym zawodnikiem, który zaczyna się buntować. Można długo wymieniać: Uche, Kosa, Brożki, Kokoszka, Zieniu, Błaszczu, Dolha, Franek.
Nawet przy tak sympatycznym i otwartym człowieku jak Marcelo pojawiały się kwasy.
Odpowiedz sobie na pytanie- czy Wisła ma niesamowitą moc przyciągania piłkarzy stwarzających problemy, czy może błąd leży w sposobie negocjowania kontraktów z naszymi graczami?
Ilość konfliktów pojawiających się w przy przedłużaniu umów wskazuje na to, że błąd znajduje się w działaniach podejmowanych przez Zarząd.
Czekaj może i jest spokojnym i poukładanym chłopakiem, tym lepiej dla niego. Niestety życie jest brutalne i nikt się nie da oszukiwać tylko dlatego, że miał pecha, że jest wychowankiem Wisły. Czekaj, a pewnie jego Menago, będą siedzieli cicho tak długo jak będzie im się to opłacać. Ja nie mam w tej sprawie żadnych wątpliwości. Nie wiem skąd biorą się twoje.
|
Może masz rację może problem leży po stronie Zarządu.
A może leży gdzieś indziej może mentalność polskich młodych pseudozdolnych zawodników jest taka że ważniejsza od rozowju, gry, kibiców jest kasa

Może tutaj leży problem.