yogul napisał(a):

zupełnie nie piłem do Ciebie, napisałem ogólnie bez wycieczek personalnych, skoro poczułeś że to do Ciebie to cóż.
Nie widzisz dobrej gry Genkova bo ograniczasz się tylko do tego że napastnik ma tylko strzelać bramki.
Gramy bardzo dużo długich piłek, dużo piłek 'na ściane', i w naszej taktyce bardzo dobrze sprawdza się właśnie taki silny, odgrywający, utrzymujący się przy piłce napastnik.
w takim razie masz podobny szacunek do trenera Moskala co Małecki, więc bez komentarza.
|
Tak, w ustawieniu z jednym napastnikiem, powinien strzelać bramki. Czasem trzeba mieć własne zdanie a nie ślepo wierzyć w to co powtarzają komentatorzy w c+.
Widze tą gre Genkowa, ale Biton w takiej grze gra równie skutecznie, w dodatku jest silniejszy i lepiej trzyma się na nogach. wystarczy oglądnąć mecz z Odense gdzie już za trenera Moskala właśnie tak grał Dudu. Wczoraj również grał tak, zaliczył przy tym świetny przerzut na lewy atak.
Jeżeli uważasz że z mojej strony stwierdzenie że Biton jest napastnikiem lepszym od Genkowa jest brakiem szacunku do Moskala to mogę sie tylko zaśmiać, jeżeli uważasz, że jest to zagranie na poziomie Małeckiego to nie mamy nawet o czym rozmawiać.
milosz napisał(a):
|
Biton czy Genkow, dla mnie Biton, ale totalne deprecjonowanie Genkowa jest wbrew jego realnym osiągnięciom w Wiśle.
|
Nie deprecjonuje tutaj umiejętności Genkowa, tak jak już napisałem jest to solidny napastnik który bramki strzela, może się przydać jeśli nie idzie, zwłaszcza przy stałych fragmentach, ale to Bitona uważam za numer 1 w naszym ataku
