funkykoval napisał(a):

No cóż przez kilkanaście stron czytania różnego rodzaju plwocin userów tego forum, ten post mnie z lekka załamał. Powód jest jeden Witku - przez te kilkanaście stron postów Wolfy został zjechany przez dziesiątki różnego rodzaju kolesi, których łączy tylko jedno "BRAK UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM". Dlatego Twój post jest dla mnie zaskakujący, bo Ty akurat z tym problemów nie masz.
Wolfy - jeżeli chodzi o merytorykę swoich wypowiedzi przekazał tyle:
1) Rozumie Małeckiego - który z powodów braku nowego kontraktu może przeżywać frustrację - biorąc pod uwagę stosunek jego zarobków do zarobków innych często mniej przydatnych graczy;
|
Ale czemu, ja tej frustracji nie rozumiem... Bronił mu ktoś transferu? Zgłosił się ktoś po niego i klub powiedział veto?
Chce mieć kontrakt taki jak Jaliens niech rozegra 200 minut na MŚ, broni mu ktoś? Niech strzeli hatricka Brazylii, to kupi go Real i będzie mu płacił miliony...
Skoro oferta Wisły go nie satysfakcjonuje, to niech znajdzie frajera który go zatrudni, ale w między czasie niech wypełnia kontrakt.
Cytat:
|
2) wskazał niedobrą praktykę działania klubu - w odniesieniu do wychowanków, którzy powinni grać za pół darmo, ku chwale ojczyzny, a nowe nabytki mogą zarabiać kokosy;
|
Jakich ....a wychowanków?
Czy Małecki zgodziłby się na zapis w kontrakcie gdy do nas przychodził w stylu "jak się nie sprawdzę to możecie mi obciąć pensję". Jak myślisz?
Cytat:
|
3) stwierdził, że w sprawie z Małeckim klub jest w ciężkiej dupie, bo cięzko będzie go w ciągu tygodnia wytransferować, a gdy skorzysta z Prawa Webstera, to zostanie nam parę groszy, które może i ktoś zapłaci a może nie (casus Kokoszki)....
|
Trudno, i tak kasa jaką otrzymamy za niego z webstera, powinno się zwrócić jego utrzymanie przez te parę lat. Choć jak się znajdzie frajer w Arabii Saudyjskiej, to oczywiście sprzedać go należy...
Cytat:
Ciekaw jestem kto z Was wielcy Userzy zachowałby się inaczej w następującej sytuacji:
1) Zaczynacie pracować w firmie - okres próbny - kasa 1000 zł
2) po 3 miechach - umowa o pracę na 10 lat, stoi 3000 zł
3) po 2 latach pracy jesteście doświadczeni - więc w ramach pracy zespołowej na Was spada znaczna część obowiązków - wynagrodzenie pozostaje bez zmian
4) w 4 roku zatrudniają Heńka, który robi połowę tego co Wy, ale zaqrabia 6000 zł.
I teraz najlepsze - idziecie do szefa i mówicie chcę podwyżki, ja mam w ch....j więcej obowiązków i roboty niż Heniek, więc powinienem zarabiać lepiej
Szef - OK dostaniecie podwyżkę - 4.500 zł, ale umowa na nowe 10 lat ...... Ale szefie, przecież Heniek zarabia więcej !!!! No ale on jest z zewnątrz a wy opoka naszej firmy, Wy tutaj jesteście niezbędni, a jego w kązdej chwili możemy się pozbyć.....
|
Że co?
Podpisałeś, że do 2013 będziesz zarabiał 3000 więc się wywiąż. Potem rób co chcesz...
Cytat:
Oczywiście rozumiem, że wszyscy przyjmujecie podwyżkę, albo dalej rypiecie na starych zasadach  No i oczywiście bez żadnej frustracji !!!!
|
A przykładu w sumie nie rozumiem...
Nie wiem, Małecki ma jakieś inne obowiązki niż inny piłkarze? Karzą mu piłki zbierać, trawę kosić?
Zadam ci i naszemu milionerowi co to siedzi na czacie po dwadzieścia godzin na dobę inne pytanie:
dzwoni do ciebie jutro Orange/Play itp, i mówi, że sorry, ale podpisali z tobą złą ofertę. Że owszem dali ci 50 minut do wszystkich sieci za 30 zł, ale teraz to przemyśleli i jednak chcą 45 zł. Co im mówisz? Ok i tak fajna oferta, zgadzam się na nową umowę. Czy też, ".... mnie to obchodzi do XX.YY mam podpisaną umowę i macie się z niej wywiązać?