aNouc napisał(a):

|
Ale powiedz, w którym momencie on mnie uraził?
|
Np. kiedy odmówił wyjazdu na mecz do Lubina, by pomóc TWOJEJ drużynie w walce o mistrzostwo, albo kiedy wysyłała Ciebie, bądź Twoich kolegów, a nawet jeśli nie, to po prostu innych kibiców do sąsiadki? Takich rzeczy się nie zapomina.
Małecki może i kocha Wisłę, przynajmniej tak się afiszuje, może nie raz wspomógł ultrasów, może zna przyśpiewki i jest gotów kibicować z nami na młynie, może umie grać w piłkę ponadprzeciętnie, ale ma niewyparzony pysk.
Dopóki nie zrozumie, że to nie on jest tu główną gwiazdą, że piłka nożna to sport zespołowy, a nie indywidualny, to lepiej niech się trzyma z dala od drużyny, bo tylko psuje niezłą atmosferę.