większego PRYMITYWA w histori tego klubu nie było...nie wyobrażam sobie aby taki człowiek reprezentował Wisle chocby 24h dlużej...to nie jest kwestia pilkarz profesjonalista lub nieprofesjonalista, w gre wchodzą elementarne zasady kultury osobistej i szacunku dla drugiej strony i tego ze samo w sobie nazwisko nie ma wartości nadrzędnej...dla osób dorosłych w miare ukształtowanych sytuacja jest dosyć łatwa do oceny i ewentualnych wniosków i opinii ale trzeba mieć na uwadze ludzie młodych lub wręcz dzieci, które oglądają i czytają jak pseudo idol traktuje ludzi, zawód i pewne wartości i to ma być akceptowane tolerowane ? do jakiej granicy? az wkoncu napluje doslownie w twarz Wiślakom ?...mam nadzieje i tego życze temu człowiekowi że jeśli nie Wisła to życie go wyprostuje...a wtedy będzie płacz i zgrzytanie zebów...
i jeszcze dwa słowa o niedawnym poparciu sektora, ktory mieni sie Armią Bialej Giwazdy...jesteście siebie warci...
a jako "rycerze" Reymana powinniście być bardziej otwarci

bo idol patrzy z zatroskaniem na usilne kreowanie idola..