funkykoval napisał(a):

Ciekaw jestem kto z Was wielcy Userzy zachowałby się inaczej w następującej sytuacji:
1) Zaczynacie pracować w firmie - okres próbny - kasa 1000 zł
2) po 3 miechach - umowa o pracę na 10 lat, stoi 3000 zł
3) po 2 latach pracy jesteście doświadczeni - więc w ramach pracy zespołowej na Was spada znaczna część obowiązków - wynagrodzenie pozostaje bez zmian
4) w 4 roku zatrudniają Heńka, który robi połowę tego co Wy, ale zaqrabia 6000 zł.
I teraz najlepsze - idziecie do szefa i mówicie chcę podwyżki, ja mam w ch....j więcej obowiązków i roboty niż Heniek, więc powinienem zarabiać lepiej.
Szef - OK dostaniecie podwyżkę - 4.500 zł, ale umowa na nowe 10 lat ...... Ale szefie, przecież Heniek zarabia więcej !!!! No ale on jest z zewnątrz a wy opoka naszej firmy, Wy tutaj jesteście niezbędni, a jego w kązdej chwili możemy się pozbyć.....
Oczywiście rozumiem, że wszyscy przyjmujecie podwyżkę, albo dalej rypiecie na starych zasadach  No i oczywiście bez żadnej frustracji !!!!
|
Ja bym zrobił tak jak Małecki i ciągnąc dalej Twoją historyjkę odpowiedziałbym tak.
-Szefie .......e nie przychodzę jutro do pracy. Tak w ogóle to już nie chcę tutaj pracować.
Ciekaw jestem co byś zrobił będąc moim szefem? Czekam na odpowiedź.