|
Nie rozumiem usprawiedliwiania go faktem, że zarabia "tylko" 30 tysięcy miesięcznie. Wielu może pomarzyć o takich pieniądzach. Patryk sam wynegocjował taki kontakt, mógł przy jego podpisywaniu powiedzieć "nie podpisuję, chcę więcej". Wisła oferuje mu podobno prawie dwa razy tyle. Mało to jest? Czy ktoś kto mówi o tym, że zostałby w Wiśle do końca kariery i na każdym kroku mówi o swoim przywiązaniu do Białej Gwiazdy zmieni wszystko co powiedział i zrobił bo zarabia "tylko" 30 tysięcy złotych miesięcznie? Wielu ludzi po studiach nie zarabia 1/5 tego. Górnicy nie zarabiają tyle co Patryk, a porównajmy sobie ich robotę z robotą Patryka. To jest piłkarz, który jeżeli nie zmieni się, pozostanie tylko przeciętnym piłkarzem. Właśnie przez takie zachowania. Nie wiem czy odnajdzie się w innym miejscu niż Wisła. Tam nie będzie miał wsparcia trybun, tam nie będzie mu się pobłażać, tam po jednym słabym miejscu może zostać na dłużej odstawiony od składu, tam za każdy taki incydent jakich mu się w Wiśle zdarzyło kilka może wylecieć.
Czy każdy kto zarabia mniej niż 30 tysięcy złotych miesięcznie ma prawo postępować jak Patryk? Czy wszyscy powinni zastrajkować bo nazywają się X Y i chcą zarabiać miliony? Myślałem, że dla każdego Wiślaka reprezentowanie barw klubu to spełnienie marzeń. Nie jest sztuką wytatuować sobie Reymana. Niestety te tatuaże, czy wizyty na młynie spowodowały, że zbyt łatwo zaczęto go uważać za kogoś wyjątkowego. Sam dałem się na to nabrać. Teraz jednak widzę, że się myliłem. Spójrzmy na innego piłkarza. Czarek nie tatuuje sobie Reymana, a do jego zaangażowania nie można mieć pretensji, z początku był tylko dublerem i nie obrażał się na świat z tego powodu, nie ma z nim problemów. Patryku, ucz się od Cezarego Wilka! Czarek wcale nie jest bardziej utalentowany od Patryka. Jednak jego mentalność sprawia, że osiągnie więcej od Małego.
PS Co mogłaby teoretycznie osiągnąć Wisła kierując sprawę do FIFA?
Ostatnio edytowane przez kacpaw91 : 20.02.2012 o godz. 17:12.
|