szprotson napisał(a):

|
kur**, broniłem Małego jak we frustracji wysyłał kibiców do żydów, broniłem jak głupio nie wyszedł na gierke u Kasperczaka, cieszyłem sie jak tatuował sobie Reymana, jak mówił w wywiadach ze chciałby zostać w Wiśle do końca kariery i być ikoną
|
Miałem dokładnie tak samo. Dla mnie Małecki to był "gość" mimo, że czasem przesadzał. Ale teraz kuvra przegiął tak na maksa, że nie widzę innego wyjścia jak usunąć go z drużyny. Stał sie jątrzącym się, ropiejącym wrzodem na tkance drużyny, i żadne gadanie o miłości do Wisły aż po grób tego nie zmieni. Sodówka mu uderzyła na maksa.
Sra we własne gniazdo, niszczy zespół, niszczy autorytet trenera, niszczy szanse Wisły na awans do następnej rundy LE, na walkę w lidze. Osłabia nas patrząc tylko na czubek własnego nosa.
Brak mi słów, żeby opisać jego głupotę - można wybaczyć raz, można drugi, ale teraz..... i to z jakiego powodu? bo grał piach i został zmieniony?
W problemy z zarobkami, czy transferem nie wierzę - przecież za ok 8 miesięcy może odejść za darmo gdzie chce.