|
Zgadzam się z tym (głupotą się nie zgadzać), że Klub rozwiązując kontrakt Małeckiego poniesie finansową stratę i dlatego lepiej go spylić gdzieś do Ruskich przy pierwszej okazji...to jest jasne i oczywiste.
Ale wypada tez zadać sobie pytanie - czy Wisła Kraków jest poważnym, profesjonalnym klubem piłkarskim? Jeżeli odpowiedź będzie brzmiała 'tak' to nawet niedawna historia pokazuje co poważne kluby robią w takich sytuacjach: Manchester City i Tevez - tu chyba nie trzeba niczego rozwijać, gwiazda zespołu została odpalona bez żalu. przywalili mu milionowe kary a jak sobie pojechał do Argentyny to przestali płacić pensje, nie moze trenować z pierwszym zespołem (chodzą niby jakieś ploty, że wrócił ale to nic konkretnego). Teraz siedzi i wypełnia kontrakt bez szans na grę. W poważnej piłce już raczej nie zagra.
I drugi przykład Man Utd i Ravel Morrison. Chłopak obwołany jednym z największych angielskich talentów, niesamowicie perspektywiczny, ale też poczuł się gwiazdorkiem i woził się z 'kumatymi ludźmi' zupełnie jak nasz Patryczek. Tak samo też kłócił się z kontraktem. I co? Ferguson widząc, że chłopak ma nasrane w głowie nie patrząc na straty nie podpisał kontraktu i puścił go za frytki do West Hamu.
I teraz trzeba sobie zadać pytanie - czy bardziej aspirujemy do Aleksa Fergusona czy np. Franka Smudy, który nie ma żadnych zasad?
|