|
Nieźle, ale mogło i powinno być zdecydowanie lepiej. Z przodu gramy naprawdę dobrze. Melikson, Iliev, Garguła - ci zawodnicy decydują o jakości naszej gry ofensywnej. Jak wygląda gra zespołu w defensywie, każdy widział. Poza tym wróciły stare demony - po objęciu prowadzenia odpuszczamy i zadowalamy się wynikiem, zamiast przycisnąć i dobić przeciwnika.
Bramki straciliśmy po indywidualnych błędach naszych zawodników - przy pierwszej zawalił Pareiko, przy drugiej - Paljić (swoją drogą, chyba najsłabszy w Wiśle we wczorajszym meczu).
|