|
co do różnic w zarobkach między wychowankami a kimś zza granicy. hmm. czy to nie jest tak, że masz wyższą płacę za to jakie masz CV, jak grasz? wychowanek, młodzież klubowa - to jest start kariery, zawsze sie im płaci najmniej. jeśli porównując z ludźmi zza granicy, no to sorry, ale oni już są bardziej doświadczeni, mają czy mieli jakieś sukcesy, czy nawet grę w podstawowym składzie bardziej prestiżowego klubu niż Wisła i tam zarabiali więcej. czyli jeśli chcą przyjść do nas, to musimy ich jakoś skusić, a nie tym, że będą zarabiali mniej niż wychowankowie. oni by sie czuli jak amatorzy, niedoceniani piłkarze bez umiejętności, a te umiejętności jednak wcześniej potwierdzali za granicą. kogo byśmy nie ściągnęli to prawdopodobnie w każdej lidze nawet niższej zarabiałby równo lub więcej niż w Wiśle, więc musimy płacić tyle samo lub więcej, albo dodać bonusy w postaci np zdobycia mistrzostwa. a wychowankowie krok po kroku będą dostawać więcej, za swoją grę, a nie za to że są wychowankami i trzeba im bulić nie wiadomo jakie pieniądze. wtedy naprawde zostalibyśmy drużyną, która ma samych Polaków i nie wiem czy byśmy się utrzymali, bo przecież Sobolewski czy Wilk (i tak dalej) też nie są wychowankami a że nie przyszli zza granicy - i tak muszą zarabiać więcej. w koncu jakąś tam ligę naszą zawojowali, czy też epizody w reprezentacji. żeby takie proste rzeczy tłumaczyc? Nie wiem jakie są płace w Wiśle, ale jeśli ktoś miałby dostać podwyżkę, to ci co grają najwięcej i grają dobrze. A Małecki? 20 meczów, 4 bramki, chyba jedna asysta. Sie pytam za co ta podwyżka? Za poprzednie sezony? ok, to miał dostać ileś tam więcej i ok. Starczy. Za kolejną dobrą grę dostałby jeszcze więcej i tak powoli by dochodził do poziomu na jaki zasługuje. Na razie nie zasługuje, bo nie wyróżnia się na tle innych, chyba że negatywnie.
wolfy nie ma pokory, bo uważa się za nie wiadomo kogo, lepszego od innych, zawsze ma racje?. syndrom Małeckiego. przewartościowanie, zaślepienie w postaci nie dostrzeganiu swoich wad, egocentryzm, zbyt wielka pewność siebie, irracjonalizm? straszne jest z takimi ludźmi się zadawać czy rozmawiać. zawsze będziesz sprowadzony do poziomu gnoja, nie ważne jakie byś miał argumenty i jakbyś się zachowywał, zawsze będziesz gorszy.
Ostatnio edytowane przez HEDu : 20.02.2012 o godz. 14:47.
|