willow napisał(a):

Otóż nie, nie wolno. Firmy pozbywają się takich ludzi bo straty niewymierne, nie przeliczalne mogą być większe, niż straty wynikające ze zwolnienia takiej osoby.
I to podaję jako analogię do sytuacji Małeckiego. Z tą różnicą, że Małecki gwiazdą nie jest.
|
Błędna analogia. Jak już pisałem - karta zawodnicza jest majątkiem klubu piłkarskiego. Handlowca nie sprzedasz, możesz co najwyżej outsorce-ować, a piłkarza tak. I jest to bardzo ważna kolumna po stronie przychodów klubu. Zyski z pikarza to nie tylko jego praca, ale też przede wszystkim - towarem jest on sam (a raczej jego kontrakt).
Jesteś developerem, masz koparkę która jest trochę popsuta. Oddajesz ją za darmo?
Gwiazdorstwo i sodówka jest w tym biznesie czymś normalnym, nie tylko wśród młodych zawodników.
willow napisał(a):

|
Pamiętaj wolfy, ludźmi niezastąpionymi są cmentarze usłane. Nie życzę Ci źle, bo nic do Ciebie nie mam, ale przydałoby Ci się więcej pokory w życiu, bo kiedyś sobie zęby połamiesz.
|
Martw się o siebie, ja będę pilnował własnych pleców. Trafię na cmentarz kiedy Bóg zadecyduje i wiem że świat się przez to nie zawali. Ale nie potrzebuję lekcji pokory od anonimowych kolesi w internecie którzy zbierają się tu tylko po to, żeby zbiorowo kogoś opluć.
Jak to się wszyscy zaczęli nagle o mnie martwić. Wyczuwam w tym jednak nieszczerość, choć może to tylko moja paranoja?