Do tych broniących zachowania pana Małeckiego napiszę tak. Małecki grał na takich zasadach jakie on i jego menadzęr wynegocjowali. Uważał, że to za mało i podjal negocjacje. Klub zaproponowal mu tyle a tyle. Pan Malecki sie nie zgodzil. Trzeba bylo pograc do pazdziernika i powiedziec: sorki goscie! Chcieliscie zebym gral za drobne, to teraz jak wykupuje kontrakt i odchodze.
Ale nie. Pan Malecki powiedzial To ja was .......e i nie bede gral w ogole. Macie mi placic te drobniaki za gre w ME albo puszczajcie mnie wolno

Brawo chlopaki. Jak tak negocjujecie swoje pensje...to czy wy w ogole pracujecie?