|
Chciałbym poruszyc inna sprawę.
Czy piłkarze nie maja w obowiazku podchodzic pod naszą trybunę po meczu czy jest to ich dobra wola?
Na filmiku Stowarzyszenia z meczu w Lubinie widac, że jeden z naszych oddala sie zamaszystym krokiem w strone jakze upragnionej i ciepłej szatni gdy tymczasem pozostała 10-tka śpiewa z kibicami. Nie jestem niestety w stanie rozpoznac wszystkich. którzy zostali. Myslałem, że Andraż ale chyba jest po lewej natomiast chyba nie widzę Maora...
Półśrodki owocują ćwierćrezultatami
To z racji Cracovii i Wisły, na poziom tych drużyn nie ma chyba rady, wieszcz nawet stojąc na rynku, mruczy: Dziady, Dziady. L.J. Kern
|