willow napisał(a):

Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę.
Kasa to jedno, ale są straty, których przeliczyć na pieniądze się nie da.
Amen.
|
Zadam Ci proste pytanie i nie jest ono złośliwe: czy wiesz ile to jest milion euro? Czy zetknąłeś się kiedyś z taką sumą?
Ja wiem ile ciężkiej stresującej pracy dużej ilości osób przez wiele miesięcy potrzeba, żeby zaliczyć przychód wysokości miliona euro.
Dla kogoś dla kogo jest to abstrakcyjna suma to tak działa. Sam kiedyś myślałem identycznie jak Ty. W gazetach i telewizji szafuje się takimi kwotami, ale
czy zdajecie sobie sprawę ile realnie pieniędzy to jest? Co można za to zrobić?
To co napisałeś jest zwyczajnym gówniarstwem. Nie jestem fanem Basałaja, ale
zależy mi na dobru Wisły, a nie dobrym samopoczuciu wielkich internetowych znawców. Klub nie ma pieniędzy i nie stać go na takie zachowania jak MC.
Jakakolwiek podjęta zostanie decyzja - nie będzie ona łatwa i na pewno na niej stracimy.
Jak myślicie, dlaczego w klubie nie podjęto decyzji o natychmiastowym ukaraniu zawodnika? Dlaczego Moskal nic tu nie ma do powiedzenia?
Jeszcze jedna sprawa. Opisałem moją sytuację żeby dać wam inne spojrzenie na rynek pracy. Zapomniałem jednak wspomnieć o kluczowej kwestii: moja pozycja na rynku wynika z talentu, ale też - braku sensownej konkurencji. Nie szkolimy dość specjalistów na odpowiednio wysokim poziomie.
Jakie to ma przełożenie na sytuacje w klubie? Odpowiem pytaniem: czy wyobrażacie sobie podobną sytuację w obecnej Legii? Nie - bo oni mają tam kolejkę młodych którzy tylko czekają aby wygryźć takiego kolesia z sodówą. Nie podoba ci się - jest trzech innych. A kim Wisła może postraszyć Patryka?
I tak właśnie brak szkolenia znów ugryzł nas w dupę.