Drozd napisał(a):

Nie wiem ile mu zaproponowali, na ile lat. Zakładam że jak najmniej. Bo gdyby było inaczej wiedzielibyśmy na co Patryk sie nie zgodził.
Dlaczego na szkodę, gdyby Garguła trafił z 8 metrów, szaleństwo Małeckiego wyszłoby nam na zdrowie. Małecki zwyczajnie chciał pokazać jaki jest świetny, co to dla takiego strzelić bramke z 35 metrów.
Jeżeli zawodnik z podstawowego składu nie zarabia średniej w drużynie to jak jest traktowany? A Małecki raczej się do 11 łapał. I to od kilku lat.
Wiadomo ze należy mu sie zjebka, pewnie też przeniesienie do rezerw, ale na pytanie "dlaczego" Małecki tak sie zachowuje. Cięzko odpowiadać jak większość tutaj. Czyli tlumaczyć wszystko jego osobowością, zarzucać mu fałsz i patologiczny egocentryzm. Jest porywczy, pyskaty i bezpośredni to jasne, ale to nie wytłumaczenie dla kuriozalnych zachowań na boisku.
Podniecenie w PS i C+ powinno dać niektórym do myślenia.
|
Dlaczego od razu zakładasz, że jak najmniej? Chyba nie sądzisz, że do jego "marnych" 30 tysięcy dorzucono kolejnych 10 tys? Załózmy, że pojawiające się w prasie kwoty były prawdziwe i Wisła proponowała Małemu 50-60 tys miesięcznie. On jednak chciał więcej... Skoro się nie dogadali mozna przypuszczać, że dużo więcej. Uważasz, że Patryk zasłużył na więcej niż 50 tys miesięcznie? Czym? Dobrym meczem raz na pięć spotkań? Swoimi wybrykami? Może wyjazdem z kibicami do Londynu na Fulham albo beznadziejnym w jego wykonaniu obecnym sezonem?
Mały dostał propozycję podwyżki, mógł zarabiać średnią drużyny ale odrzucił proponowane warunki i tyle.
Jeszcze co do "strat" Wisły. Nikt Małeckiego za darmo nie odda. Jeśli odejdzie zgodnie z prawem Webstera należy nam się choćby ekwiwalent za wyszkolenie. Pamięta ktoś ile to było za Kokoszkę? O ile mnie pamięć nie myli było to kilkaset tysięcy Euro. Akurat tyle, iel ten gwiazdor jest warty.