|
a wiecie co mnie jeszcze smieszy? ze wolfy przytacza argument, ze nie moze utrzymac rodziny, babci czy siebie za 30 tys miesiecznie i nie odlozy z tego na emeryturę. to podobnie jak Kosowski na pampersy. sorry, to co mozna powiedziec o ludziach ktorzy naprawde zarabiaja minimalna krajowa ok 900zł na rękę, czy nawet i te 2 tysiące, a do tego mają żone, trójke dzieci i tyrają jak woły, a nie co tydzień zrobią kilka kółeczek i nikomu nie podadzą? sport to jest zabawa, troche sie zmęczysz, jest ryzyko kontuzji, ale ryzyko kontuzji jest nawet wtedy kiedy idziesz po schodach i upadniesz. przeciez w-f w szkołach to najlepsza lekcja dla ludzi, którzy nie mają nic w głowie lub dla ludzi choc troche sprawnych fizycznie. najlepsza lekcja, najlepsza zabawa, najlepsza frajda. a bedac profejsonalnym pilkarzem? to dopiero wielka zabawa, bo ma sie te zdolnosci, ma sie wielkie pieniądze. ok, moze konczy sie "kariere" przed 40stką a potem trzeba byc bardziej kreatywnym niz na boisku, ale sorry zarobisz nawet 10 tys miesiecznie przez 20 lat grania, to jest dwa miliony czterysta tysięcy, a Polak tyrający jak wół do 67 roku życia, gwałcony psychicznie i fizycznie zarobi ile? liczmy że nawet i zarabia te 2,200 na miesiąc. 528 tysięcy w 20 lat i dokładasz do tego kolejne 27 lat pracy, jeśli dożyjesz - 1,2 miliona. i potem dostajesz za to emeryturkę w wysokosci moze 800-900zł, a ci z minimalną krajową z 600 czy 700zł. a taki piłkarz do ch** wacława przez 20 lat zarobi tyle, że w pale sie nie miesci, a podałem że jakby zarabiał 10 tys miesiecznie, a piłkarze zarabiają o wiele wiecej, chocby Malecki 30 tysiecy, czyli by zarobił ponad 6 milionow zł do 40stki, tak ? a jeszcze podwyzki, jeszcze inni zarabiaja wiecej. przeciez sport jest tak dochodowy, ze jak mozna w ogole mowic o tym, ze na cos nie starczy? niestety sa ludzie i sa pachołki.
i wystarczy by nie powtarzał, że to trzeba było zostać piłkarzem i nie pieprzyć głupot, a zarabiać krocie. no ok, ale to zupełnie inny temat. przeciez to tylko porównanie, że jedni muszą żyć za 30 razy mniejsze pieniądze i nie narzekają, a drudzy narzekają mimo że mają miliony więcej zł na koncie i szukają powodu by miec jeszcze więcej. czyli najgorzej opłacany zawodnik "11" zarobi w 40 lat prawie 6 razy więcej niż ktoś kto zarabia ponad 2 tysiaki i robi do 67 roku zycia. kto ma odlozyc? ten pierwszy co do 40stki ma 6 milionow minimum, czy ten co do 67 roku zycia ma milion, moze półtora. ? ten pierwszy jeszcze moze miec wyzsze kontrakty, o wiele wyzsze np ktore dadza mu 20 milionow do 40stki, a ten drugi nie zarobi wiecej niz 3 tys w Polsce mimo nie wiadomo jakich staran, wiec 20 milionow a 3 miliony? no coz, ten drugi musi zyc, a ten pierwszy bedzie płakał i tak.
Ostatnio edytowane przez HEDu : 20.02.2012 o godz. 12:25.
|