wolfy napisał(a):

Karta zawodnicza piłkarza jest częścią majątku spółki. Wiele klubów brało kredyty pod ich zastaw (słynna kreatywna księgowość AS Roma).
Oddanie jej za darmo to taka sama strata jak na przykład oddanie za darmo koparki w firmie developerskiej, albo samochodu w kurierskiej. Piłkarz nie jest tylko pracownikiem.
|
Zlituj się - to raczej nie o taki rynek chodzi. Na Małeckiego nikt od nas kredytów nie brał, ale jak mamy już w taki sposób podchodzić do tej kwestii o której wspomniałeś to wolę zrobić mu "klub kokosa".
Podawajcie jeszcze przykłady Man United...Realu i Barcelony. Zrozumcie, że chodzi raczej o wizerunek klubu, który ten człowiek szarga. Jeżeli nikt go nie kupi to musi zostać odsunięty
Natomiast aktualna wycena będzie podlegać korekcie:
http://www.transfermarkt.de/de/patry...ler_38283.html
Wg mnie jest to cena ile ktoś chciałby dostać. Pytanie ile ktoś zapłaci za nieprzewidywalnego faceta.
Podkreślam raz jeszcze że Klub też ponosi winę nie indeksując zarobków zawodnika odpowiednio, więc ja nie widzę innej możliwości jak odsunięcie i pozwolenie na transfer niwelujący koszty osobowe związane z tym zawodnikiem czyli w kosztach jakie klub poniósł.
Takie zachowanie musi być piętnowane ponad wartościami majątkowymi, inaczej wizerunek klubu będzie cierpiał.
Co do karty zawodniczej - jej wartość to po prostu "Signing Fee" jakie dolicza sobie piłkarz z krtą na ręku, natomiast w jego przypadku jego wymagania aktualnie są napewno daleko poza orbitą zainteresowań i nie jest to wielka strata wbrew pozorom.