O jakiej Panowie stracie mówicie? Bo chyba tylko w kategoriach ewentualnych korzyści utraconych jakie Wisła mogłaby osiągnąć sprzedając go w szczycie formy.
Stratą finansową to był Dawidowski, Liczka, długi czas Garguła (teraz zaczyna spłacać dług).
Odezwali się księgowi od siedmiu boleści. Stratą finansową jest stadion - w ujęciu ekonomicznym - na który nie przychodzą ludzie.
Stratą jest brak Akademii Piłkarskiej z prawdziwego zdarzenia przy klubie. Jak zobaczyłem ceny na VIP strefę na Wiśle to śmiać mi się chciało - wolałbym sprzedaż trybunę G za pół ceny niż mieć 3 sektory VIP niezapełnione nawet w połowie - to jest strata. Ale stadion jest można sobie pozwolić
Stratą jest jak zawodnik ubliża kibicom - klientom, którzy płacą za oglądanie.
Stratą jest niewyciągniecie konsekwencji z buńczucznego zachowania zawodnika, który nie potrafi zwracać uwagi na swoją wartość tylko pokazuje jakim wielkim jest kozakiem - pokazują mu teraz miejsce w szeregu.
W dzisiejszych czasach jak chcesz zarabiać ogromne pieniądze to musić być godny zaufania a Patryk Małecki nie jest o czym NIKOGO już nie trzeba przekonywać.
I jeszcze jedno - bez względu na to jakim jesteś piłkarzem i jakie masz umiejętności - jesteś tylko piłkarzem i Twoja praca to granie w piłkę ku uciesze gawiedzi i sponsorów, bo łaska kibica na pstrym koniu jedzie.
Kasa piłkarza to nie wyrób jaki piłkarz tworzy - ale ona pochodzi od ludzi - czasami bardziej godnych szacunku (Cupiał?) czasami mniej (Wojciechowski?) i póki piłkarze tego nie zrozumieją to będą myśleć, że poza grą coś jeszcze od nich zależy.