|
Sprawa stała się teraz banalnie prosta. Nie ma już szans na to by Małecki grał w Wiśle, dlatego trzeba zrobić wszystko co w swojej mocy by sprzedać go byle gdzie za jak największą kwotę. Skoro niby było zainteresowanie, to należy usiąść i wynegocjować tyle ile się da. Pozbywanie się go za darmo byłoby wielką głupotą - tylko i wyłącznie pomoglibyśmy temu kopaczowi. Jeśli nie znajdzie się chętny, to trudno - ma kontrakt i co najmniej do października powinien uczestniczyć w zajęciach, można mu załatwić karnet na siłkę, myślę, że będzie uradowany.
|