|
Pamietam jak Małecki podpisywał swój pierwszy profesjonalny kontrakt w Wiśle zbiegło to sie z jego bramką z Zagłebiem wygranym przez Wisłę 1-4. Imponowal skutecznością i dynamika w zespole. Teraz bez formy z jednorazowymi zrywami probuje wymusic podwyżkę nie grą ale szantazem. Taki klub jak Wisła nie może sobie na to pozwolić. Inną sprawą jest ,ze jego zarobki sa jak na warunki Wisły żenujące niskie. Przypomnę ,ze Dolha czy Marcelo tez nie zarabiali kokosów. Cóż dziwna jest skala wartości działaczy w stosunków do zawodników z , którymi wiaze sie nadzieje.
Jeżeli Małecki nie podpisze nowej umowy ani nie wyrazi chęci odejścia już teraz Wisła nic na to nie poradzi i nic na tym nie zarobi. Nikt nie jest tak glupi jak niektórzy próbują przedstawić Małeckiego to przemyślane dzialanie aby opuścic Wislę z karta na ręku i podpisać kontrakt z zespołem ,ktory za podpis zapłaci Małeckiemu 0,5 mln euro . Czyli tyle ile w Wiśle jeszcze nie zarobil przez cała kariere.
Ostatnio edytowane przez elliot_ness : 20.02.2012 o godz. 10:50.
|