|
Ja pierdziele ile napisano w tym temacie od wczoraj.
Czy naprawde Malecki jest dla nas az tak niezbednym pilkarzem zeby bic na ten temat piane przez tyle stron
- ile strzelil goli w poprzedniej rundzie, ile mial asyst ? Mecz w Lubinie pokazal, ze gramy duzo lepiej bez niego.
Ja nie widze dla tego Pana kolejnej szansy. Jaka mamy pewnosc, ze nie wywinie jakiegos numeru po raz n-ty ?
Jaka mamy pewnosc, ze nagle w jednym z najwazniejszych meczow sezonu znow nie zacznie zabotowac gry kolegow przez oddawanie strzalow z kazdej pozycji z kazdej odleglosci jak ze Standardem ? my w tym meczu od poczatku gralismy w 10.
Teraz sprawa Maleckiego to jest tylko i wylacznie sprawa jego managera zeby mu znalazl jakis klub do grania.
|