sqallpl napisał(a):

|
Sprawa jest prosta jak drut. Jesli ktos kiedys bedzie mu chcial zaplacic wiecej to zaplaci. Na ten moment mial kontrakt jaki mial i albo bedzie go wypelnial zgodnie z jego tresica albo poniesie konsekwencje. Podpis zostal zlozony.
|
Kiedyś tak było.
Dlatego powstało prawo Webstera.
Piłkarze to już nie chłopi pańszczyźniani.
Dlatego właśnie istnieje problem Maleckiego - bo klub może go stracić nie zarabiając należytych pieniędzy.
A lepiej zapłacą mu w Championship lub drugiej Bundeslidze. W trzeciej też pewnie znalazłoby się parę zespołów. Jakiejś niesamowitej kariery mu nie wróżę, ale gdzie by nie poszedł - zarobi lepiej.
HEDu napisał(a):

|
a potem cierpliwość. cierpliwość POPŁACA. jak juz mowa o materializmie. starania będą wynagrodzone, nic nie ma od razu.
|
Nie wiem. Z moich doświadczeń wynika zupełnie coś innego. Znam cierpliwych i pokornych, którzy zostali na koniec kompletnie wydymani przez pracodawców. Przykładów w drugą stronę - nie.
Czego innego uczono mnie też na szkoleniach.