wolfy napisał(a):

Nie wiem, może interesuję się piłką zbyt długo, ale ja podobnych przypadków znam całą masę.
Pamiętam "Kałużniadę", cyrk z Uche, odmowy wyjścia na boisko, frytki i pampersy, nie stawianie się na obozy przygotowawcze.
I tak jest na całym świecie.
Gdyby było jak piszesz, że "grasz dobrze - dostajesz podwyżkę", to naprawdę nie byłoby problemów.
|
Ale co z tego wynika? Bo nie rozumiem o co Ci chodzi. To, że znasz takie przypadki i nawet była ich cała masa. Co z tego? To znaczy, że jest to jedyny właściwy kierunek i trzeba zrobić burdel, zaszantażować klub żeby coś osiągnąć? Naprawdę tak myślisz? Liczą się tylko pieniądze? A gdzie honor,uczciwość?
Tracę wiarę w ludzi...