|
Po ostatnim numerze Małeckiego jego menago obrał jedyną możliwą linię obrony, czyli gadkę o pieniądzach. To był jedyny punkt zaczepienia, żeby Patryka jakoś bronić. I co? I sporo osób łyka to... żal.pl i tyle
Naprawdę wierzycie, że Małecki nie podał ręki Moskalowi i uciekł z szatni w trakcie meczu, bo myślał, ile zarabia.
Przeprosił? Ładne mi przeprosiny, skoro zaraz pokazuje, że tak naprawdę jest obrażony na świat i nie chce grać i trenować z zespołem. Tak samo przeprosił zespół i trenera jak ludzi, których wysyłał na drugą stronę Błoń. Jak przepraszał, to też bolał nad tym, ile zarabia?
No naprawdę, część osób powinna się wybrać po jakąś wycieczkę po rozum do głowy
|