willow napisał(a):

Ale ludzie, o czym Wy gadacie, można odejść z klubu, normalna rzecz, ale do cholery, trzeba to robić z klasą.
Negocjować podwyżkę też można, ale trzeba wiedzieć, jak i kiedy.
|
Wcześniej Kosowski, Dolha, Błaszczykowki, Brożkowie - można by wymieniać długo. Pamiętam też, jak z "klasą" rozstawał się z nami Dudka, pod koniec rundy grając w siatkówkę.
Ma Wisła pecha, że jakoś nikt nigdy nie wie "jak i kiedy"'.
Albo - może to u nas włodarze robią coś nie tak?
kot to dobrze podsumował.
P.S. I gdyby chociaż te pieniądze, "zaoszczędzone" na kontraktach były dobrze spożytkowane. Ale nie - one idą zawsze na kontrakt dla jakiegoś Pajlicia, Lameya, Branco albo napastnika, który zagrał trzydzieści minut w rundzie (nie pamiętam jak się ten gagatek nazywał). Tacy to od kopa dostają u nas jakieś chore sumy. Nie zatrudnili Baszczyńskiego z przyczyn pozasportowych, ale takiemu Lameyowi bez problemów dali większy kontrakt.