Konrad. napisał(a):

Błaszczykowski też gdy grał w Wiśle był najsłabiej zarabiającym piłkarzem w kadrze. I nie gwiazdorzył, tylko swoją grą zapracował sobie na miliony w Borussii.
|
Staram się zawsze być uczciwym co do faktów. Błaszczykowski nie chciał przedłużyć z Wisłą kontraktu i to są fakty. Czy przyczyną były zbyt małe propozycje Wisły, to inna sprawa. Dlatego grał OK do ostatniej chwili, bo ta była zbieżna z czasem jego negocjacji.
Jedyna różnica z przypadkiem Małeckiego jest taka, że Błaszczykowski dogadał się o odejsciu za porozumieniem, gdyż mógł odejść z Wisły od zaraz, a Małecki chciał zostać, ale dogadać się nie może, gdyż klub prawdopodobnie uważa, że ten może odejść dopiero za 2,5 roku a nie od Czerwca. Frustracja Małeckiego jest więc gorsza, bo on z tego co wiem, chciał grać tutaj, a klub postanowił grać nim na starych warunkach, czyli raczej go już nie chciał.